wtorek, 8 stycznia 2008

Pamięć i poznanie

"Every felt whole changes in time, and the felt 'present' has narrow limits. We are left, when we notice this, with two things, a felt present and a recalled past; and these two things come to us somehow together. But are the two felt or perceived as one in the sense that their contents are throughout in immediate unity? Clearly not so, and hence the 'somehow', as it is, does not satisfy us. It is the name of something which, for us, is not all there, and is not actually contained in our fact. And we want the whole of the 'somehow' actually and in all detail. Such a complete totality we cannot directly experience, so as to have once more something which is or seems to be self-sufficient. We therefore attempt to supply this defect by ideas. We seek to understand, to make good ideally our lost unity." (F. H. Bradley, Essays on Truth and Reality, p. 313)


Pragniemy rozumieć, idealnie (pojęciowo) ujmować rzeczywistość, aby odzyskać doświadczenie przeszłości.


Fundamentalnym doświadczeniem (egzystencjałem) człowieka jest niejednorodność teraźniejszości i przeszłości. Próba przywrócenia przeszłego doświadczenia do bezpośredniej totalności, jaką jest doświadczenie teraźniejsze, wymaga posłużenia się ideami, pojęciami, językiem. Tym samym jednak teraźniejszą totalność również ująć musimy idealnie. Zamiast bezpośrednio doświadczyć przeszłości, w rezultacie zapośredniczamy się z teraźniejszością. Próbując odzyskać całość, tracimy bezpośredniość. Sowa Minerwy wzlatuje o zmierzchu i nigdy już nie odnajdzie poranku.


Arystoteles zwrócił nam uwagę na wrodzone człowiekowi pragnienie wiedzy. Niewiele jednak powiedział o jego źródłach. W rzeczywistości już Platon dał na to odpowiedź. Pożądanie (Eros) wiedzy jest symptomem pragnienia powrotu do utraconej doskonałości, do pełni. Bradley interpretuje tą pełnię w olśniewający sposób - jako pełnię całego naszego dotychczasowego doświadczenia, która z definicji i od zawsze jest utracona, przeszłe doświadczenie jest bowiem zawsze niedoskonałe.

Próbując odzyskać jego pełnię, czynimy je jednak doświadczeniem jedynie idealnym, takim samym czyniąc też doświadczenie teraźniejsze. Traci więc ono realność bezpośredniości. Nigdy więc nie odzyskujemy pełni. Byłoby to możliwe tylko wtedy, gdyby doświadczenie idealne zrównało się z realnym, a więc stało się Absolutne. To jednak nie jest dla nas dostępne.
(Zauważmy, że nie moglibyśmy poprzestać tylko na realnym doświadczeniu teraźniejszości - pozbawione charakteru idealnego, byłoby ono równie jednostronne i niedoskonałe)

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Hmm.. Nie za bardzo wiem co Ci napisać. Przeczytałam prawie całego Twojego bloga i muszę przyznać, że jest imponujący :) Rzadko można w świecie neostrady czytać coś inteligentnego (albo ja nie mam do tego szczęścia :))
Pozdrawiam serdecznie.
Ps. Najbardziej i tak podoba sie mi Twój profil :P
Ps2. hmm.. Mialam coś napisać, ale się powstrzymalam ;)

Leopold Hess pisze...

To się nie powstrzymuj, tylko napisz. Poza tym, anonimowe komentarze nie są szczególnie taktowne;)

Anonimowy pisze...

Wiem, że nie, ale taki urok tego portalu. (Bo się podpisalam :P
A miałam napisać, ze masz fantastycznych rodziców bo mialam okazję poznać obu :) Tak sie jakoś dziwnie złożyło :P

Pozdrawiam, Karolina