sobota, 15 marca 2008

Żubr chrząka przez sen

Gdy powstawał ten blog, planowałem umieszczanie w nim komentarzy do tzw. "bieżącej polityki". Tak się złożyło, że był to okres wyborów, a od wyborów nie działo się w polityce - poza expose Tuska - zupełnie nic. Teraz w końcu coś się dzieje, choć nieszczególnie ciekawego, więc korzystam z okazji.

Chodzi oczywiście o sprawę traktatu lizbońskiego. Wprowadzać chyba nikogo nie trzeba, więc przejdę do rzeczy. Tusk nie może sobie pozwolić na porażkę w głosowaniu sejmowym - to oczywiste. Byłaby to kompromitacja Polski i polityczna śmierć jego samego, a zarazem wielki triumf Rydzyka. Zaczyna więc myśleć o wyborach. Karnowski pisze w dzisiejszym "Dzienniku": "to [...] rozwiązanie dla partii Donalda Tuska w miarę bezpieczne, bo na podstawie sondaży można założyć, że kolejne wybory wygrałaby z jeszcze większą przewagą". Myli się moim zdaniem. Wysokie poparcie dla PO wynika przede wszystkim z poczucia ulgi - dzięki PO możemy wreszcie odpocząć od polityki. Gdyby Tusk zdecydował się na wcześniejsze wybory, natychmiast by to zaprzepaścił. Poza tym bardzo łatwo byłoby PiS punktować go za to, że przez te kilka miesięcy jego rząd - mówiąc eufemistycznie - nie zrobił zbyt wiele. Wybory prawie na pewno by zatem przegrał. Co gorsza, prawie na pewno wygrałby je Kaczyński - kampania wyborcza pozwoliłaby mu bez trudu opanować wszystkie problemy wewnętrzne partii.

Tusk nie może jednak pozwolić sobie także na referendum, choć to jest pewnie rozwiązanie mniej ryzykowne. Frekwencja na pewno nie sięgnęłaby wymaganego progu, co oznaczałoby znowu kompromitację Polski i Tuska, nawet jeżeli dużo mniejszą niż w przypadku porażki w parlamencie.

Zostaje więc tylko jedno rozwiązanie, o którym myślą już podobno prawnicy PO: połączyć wybory z referendum. W ten sposób powinno się udać zmobilizować społeczeństwo na tyle, aby frekwencja była wystarczająco wysoka. Dałoby to też Tuskowi dużo większe szanse na zwycięstwo - mógłby połączyć kampanię wyborczą partii z kampanią prounijną itd.

Wniosek jest prosty: tylko to ostatnie rozwiązanie jest dopuszczalne. No chyba że uda się jednak rozwiązać problem w parlamencie. Wydaje mi się jednak, że i tak byłoby lepiej doprowadzić do wyborów wraz z referendum (chociaż w takim wypadku byłoby to tylko pobożne życzenie). Dla Tuska to wprawdzie bardziej ryzykowne, ale dla Polski lepsze. Po pierwsze, już teraz Europa wie, że mamy kłopoty z ratyfikacją traktatu. Jeżeli uda się je rozwiązać tylko dzięki targom w sejmowych kuluarach, niesmak pozostanie. Gdybyśmy przyjęli traktat w referendum, możliwe byłoby zatarcie złego wrażenia. Po drugie - argument z zupełnie innego rejestru - decyzje tej rangi, co ratyfikacja traktatu lizbońskiego, powinny z definicji być podejmowane w ogólnonarodowym referendum, a nie w parlamencie. Tego - moim przynajmniej zdaniem - wymaga pojęcie "suwerenności narodu".

11 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Hmmm...Nie wiem czy referendum ma aż tak wiele wspólnego z zasadą suwerenności "NARODU", w konstytucji zapisano, że naród sprawuje władzę przez przedstawicieli, na drugim miejscu jest "bezpośrednio", poza tym z suwerennością referendum nie ma wiele wspólnego jeśli ma charakter plebiscytarny. Aby realizować suwerenność trzeba mieć wybór i wiedzę, a kto będzie studiował traktat lizboński i jakikolwiek inny...To tak pod rozwagę.
Choć Autor, ma rację piszać że wygrana w referendum połączonym z wyborami miała by też pewne zewnętrzne znaczenie "psychologiczne", ale bartdziej cieszyło by mnie gdyby Po udało się wyrwać tych 6, czy 7 posłów Pis-u i by mielibyśmy już pewność, że przez wygłupy pana K. cała UE nie będzie moigła przyjąć traktatu...
Pozdrawiam

Leopold Hess pisze...

Przyznaję, że argument, którego użyłem był nadmiernym skrótem myślowym. Nie miał to być w żadnej mierze argument o charakterze konstytucjonalistycznym. Przywołanie Konstytucji miało funkcję jedynie retoryczną.

Co nie znaczy, że nie będę bronił wyższości referendum nad rozwiązaniem parlamentarnym.

Nie jestem pewien, co należy rozumieć przez "plebiscytarny" charakter referendum. Wyobrażam sobie, że można przeciw popieranemu przeze mnie scenariuszowi argumentować w następujący sposób: o głosach obywateli w referendum połączonym z wyborami decydować będę w znacznym stopniu racje inne niż związane z tematem samego referendum - mówiąc krótko, sympatie partyjne. Nie wiem, czy to miał Komentator na myśli. Tak czy tak, nie uważam, aby to był argument trafny. Referendum zawsze ogłaszane jest przez jakąś partię, władzę, rząd. Zawsze też ta partia ma określone stanowisko w sprawie poddawanej pod referendum. Zawsze więc na głos obywateli będzie miał istotny wpływ ich stosunek do partii. Niestety.

Argument z "wiedzy" jest moim zdaniem jeszcze mnie trafiony. Jak wielu posłów przestudiuje traktat lizboński? Jak wielu z tych nielicznych, którzy przestudiują zagłosuje tak a nie inaczej opierając się na zdobytej w ten sposób wiedzy, a nie na klubowej instrukcji? W jakim stopniu decyzje władz klubów i partii oparte będą na analizie traktatu i korzyści/strat płynących z jego ratyfikacji, a w jakim na presji (europejskiej) opinii publicznej z jednej strony, a ojca Rydzyka z drugiej? Nie sądzę, aby posłowie byli w jakikolwiek sposób bardziej kompetentni w tej kwestii niż ogół obywateli.

To są argumenty "empiryczne". Mam też argument teoretyczny, zdaję sobie jednak sprawę, że opiera się ona na pewnej teorii demokracji, która nie jest podzielana przez wszystkich. Zgaduję, że nie podziela jej Komentator.

Argument jest następujący. System przedstawicielski jest pewnego rodzaju fikcją. Reprezentacja polityczna w rzeczywistości nie działa tak, jak chciałaby tego teoria fundująca konstytucyjną demokrację parlamentarną. Wola obywateli nie jest wiernie odwzorowywana przez wolę reprezentantów, nawet jeżeli rządzi partia, którą popiera rzeczywista większość społeczeństwa, co w Polsce się jeszcze nie zdarzyło (na PO razem z PSL głosowała trochę ponad jedna czwarta dorosłych Polaków). Fikcję tę można akceptować, gdy chodzi o sprawy "codzienne". W kwestii tej rangi, co ratyfikacja traktatu lizbońskiego, należy jednak moim zdaniem dać obywatelom szansę na podjęcie decyzji jednoznacznie odpowiadającej ich woli (scil. woli większości).

Anonimowy pisze...

Pisząc o plebiscytarnym charakterze miałem na mysli to, że jest to w zasadzie wybór "bez wyboru', to tak jakby sformuować pytanie pt. czy chcecie żeby było wam dobrze...Niewiedza posłów to rzecz inna; uważam ze nie wiedząc co robimy, nie możemy realizowac swojej "woli", ale nie jest to jakas ważna kwestia...
A co do teorii demokracji,hmmmmm...nie znam zadnej ( przynajmniej swiadomie ) ale wydaje mi się, że w obecnym świecie zachodnim, klasyczny mniej lub bardziej, trójpodział władzy już się nie sprawdza...Z jednej strony omnipotentna staje się władza sądownicza, zwłaszcza z perspektywy UE, z drugiej tak naprawdę źródłem władzy staje sie partia polityczna, to ona kieruje pracą legislatywy, egzekutywy, to wyborcy dostosowuja swoje poglądy do tego co słuszą z ust liderów (z grubsza ), nie odwrotnie...To partia ma największy wpływ na to kto wejdzie do władzy, sam akt głosowania to tylko wybór partii, a nie kandydatow, których partia nam przedstawiła.

Anonimowy pisze...

[URL=http://www.wallpaperhungama.in/details.php?image_id=13415][IMG]http://www.wallpaperhungama.in/data/thumbnails/117/Minissha Lamba-91.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://www.wallpaperhungama.in/details.php?image_id=13240][IMG]http://www.wallpaperhungama.in/data/thumbnails/117/Minissha Lamba-90.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://www.wallpaperhungama.in/details.php?image_id=13236][IMG]http://www.wallpaperhungama.in/data/thumbnails/117/Minissha Lamba-87.jpg[/IMG][/URL]

[URL=http://www.wallpaperhungama.in/details.php?image_id=13234][IMG]http://www.wallpaperhungama.in/data/thumbnails/117/Minissha Lamba-85.jpg[/IMG][/URL]


[url=http://www.wallpaperhungama.in/cat-Minissha-Lamba-117.htm][b]Minissha Lamba Sexy Wallpapers[/b][/url]

Photo gallery at WallpaperHungama.in is dedicated to Minissha Lamba Pictures. Click on the thumbnails into enlarged Minissha Lamba pictures, intimate photographs and debarring photos. Also after to other Pictures Gallery recompense Squeaky distinction and Superior Boldness appearance scans, talking picture captures, moving picture promos, wallpapers, hollywood & bollywood pictures, photos of actresses and celebrities

Anonimowy pisze...

http://markonzo.edu dnsp wryly http://www.netknowledgenow.com/members/effexor-side-effects.aspx http://blog.tellurideskiresort.com/members/buy-clomid.aspx http://profiles.friendster.com/plavix#moreabout storming http://profiles.friendster.com/levaquin#moreabout http://profiles.friendster.com/premarin#moreabout daejeon http://profiles.friendster.com/neurontin#moreabout

Anonimowy pisze...

Hello,
I have developed a new clean web 2.0 wordpress theme.

Has 2 colours silver and blue, has custom header(colour or image).
I am curently working on it, so if you have suggestions let me know.

You can view live demo and download from here www.getbelle.com
If you found bug reports or you have suggestions pm me.
Wish you a happing using.

many thanks to [url=http://www.usainstantpayday.com/]USAInstantPayDay.com[/url] for paying the hosting and developement of the theme

mymngoady

Anonimowy pisze...

offshore pharmacy soma indiaambien online pharmacy buy ambien

[url=http://www.bebo.com/buylevitraonline1]buy levitra cheap online[/url]

Anonimowy pisze...

Really interesting website.

Scandinavian optimization consultant offering affordable all-encompassing service (sokoptimering).
[url=http://www.smotop.se/smotopbloggen/]Sokoptimering[/url]
http://www.smotop.se

Anonimowy pisze...

im thinking of buying one, has anyone ever bought one of these:

http://www.scivee.tv/node/15423

Anonimowy pisze...

Buenas noches

Watch movies without download here:
http://www.freemoviez.biz

It is a very big movie site

See you

[URL=http://www.freemoviez.biz][IMG]http://static.thepiratebay.org/img/firefox-22.png[/IMG][/URL]

Bonusy Bez Depozytu pisze...

Polityka jest nudna.